niedziela, 10 marca 2013

Sylwia Wiesenberg alternatywa E.Chodakowskiej?

W ostatnim czasie w sieci, w tv dużo słychać o Sylwii Wiesenberg. Pewnie i Wy o niej słyszałyście :)  Polska "gwiazda" fitness zza oceanu. Pani Sylwia rozpowszechnia technikę fitness zwaną "Tonique" o której można było usłyszeć w USA. Teraz również i w PL. 

 Mam wrażenie, że po sukcesie Ewy Chodakowskiej... Sylwia W. zauważyła szansę wypromowania i siebie na naszym rynku... No bo ile mamy takich osób jak Ewa? Która w ostatnim czasie tonie w morzu sukcesu.......

... no właśnie...

Mnie Sylwia przekonuje wyłącznie ćwiczeniami i tym, że tłumaczy na co należy zwrócić uwagę przy ich wykonywaniu.
Natomiast jej prezencja, akcent, słaba kondycja i małe piersi (tak małe piersi ;)) jakoś mnie zniechęcają do podjęcia próby ćwiczeń z nią... w taki sposób jak z Ewą.

Porównując ją do Ewy... Hmm... to Ewa jest chyba ideałem. Dobrze się prezentuję, cieżko zauważyć u niej zadyszkę, a jeżeli już to po jakimś czasie treningu... a tu hmm.. No nie wiem sama... Co Wy o niej myślicie? i czy wniesie coś do naszego skromnego blogowego świata ??

A może już miałyście okazję z nią poćwiczyć i zaczerpnąć coś z jej doświadczenia, techniki... ?









41 komentarzy:

  1. O nieeeee, akcent ma tragiczny, jak dzieci w podstawówce. Może się czepiam, ale miałam zajęcia z native speakerami zarówno z USA jak i UK, więc mniej więcej kojarzę jak powinna brzmieć prawidłowa wymowa. Ona kaleczy ten język, aż mi się odechciewa słuchać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uh myślałam, że jestem wybredna... :) choć miałam na myśli akcent języka polskiego. Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy opuszczają granicę PL na lata i posługują się w codziennym życiu innym jezykiem mogą zapomnieć swojego. Ale... jakoś nie jestem przekonana do tego stwierdzenia.. przykład Pan Polański który daaawno temu był w PL... a jak coś powie w naszym języku to nie ma tych ę, ą, y... ala Panna Krupa...

      Usuń
    2. Polskiego mogła zapomnieć, tak już czasem się dzieje-mam kuzynkę, która na co dzień mieszka we Francji, Polski nadal umie świetnie, ale czasem się przyznaje, ze brakuje jej słówek...ale skoro ta pani na co dzień mieszka w USA i słyszy angielski na każdym kroku to nie jestem w stanie zrozumieć jej tragicznego akcentu. Przecież na pewno jest osłuchana z językiem, wie jak powinny brzmieć słowa no i do tego jest poniekąd osobą publiczną, więc tym bardziej powinna się podszkolić (jeśli nadal planuje wstawiać filmiki w angielskiej wersji).

      Usuń
    3. Może to tylko moje wrażenie, ale ona... ma tragiczne oba akcenty. Jakby jej się pozamieniało :) Angielski z polskim akcentem i polski z amerykańskim :D

      Usuń
  2. Czyli jakby Sylwia zrobiła sobie biust, jak Ewa to zachęcałaby Cię do ćwiczeń? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe zastanawiałam się czy to napisać :) bo spodziewałam się, że ktoś zwróci na to uwagę... ;)
      ale odpowiem - nie jakby zrobiła sobie biust to nie zachęciłaby mnie do ćwiczeń. Biust jako minus został wymieniony jako lawina negatywnych wrażeń. Jakby Sylwia nie miała pozostałych moich negatywnych spostrzeżeń... to biust w niczym by mi nie przeszkadzał... hehe :) Ale sama pomyśl.. patrzysz na nią i myślisz "rety jak zacznę z nią ćwiczyć to cycki mi znikną..." przynajmniej ja tak mam ;P

      Usuń
    2. No ja oceniam wygląd trenera, bo to dla mnie wyznacznik właśnie efektów po danym treningu. Ale ogólnie jak o prezentację chodzi to ani jedna, ani druga nie zachwyca, a nazwanie Ewy "chyba ideałem" to wg mnie przesada ;)

      Usuń
    3. "chyba ideałem" w zestawieniu Ewa - Sylwia... :)

      Usuń
  3. Zgadzam się z poprzedniczką co do akcentu, porażka, ale same ćwiczenia wydają się być interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ćwiczenia są ciekawe i na pewno wypróbuję :) jak strawię akcent ;P

      Usuń
  4. Bo my wszyscy tak perfekcyjnie mówimy zarówno po polsku, jak i angielsku. Rozumiem, że Polka wchodząca na nasz rynek powinna mówić perfekcyjnie jak prof. Miodek, bo inaczej nie ma szans. Tak samo, gdy wyjeżdżamy za granice musimy być "fluent" i tyle. Choć rozumiem takie podejście, czasami głos drugiej osoby nas irytuje na tyle, że nie jesteśmy w stanie go słuchać i nic na to nie poradzimy.

    Zaciekawiło mnie co innego w Twoim poście - ten brak piersi. Gusta są różne, ale (jeśli już mówimy o E. Chodakowskiej) taki "napompowany" biust całkowicie do mnie nie przemawia, zwłaszcza gdy jego posiadaczka ćwiczy intensywnie. Choć mi ogólnie operacje plastyczne się nie podobają.

    A co do samych ćwiczeń, to pewnie dam im szansę. Spróbuję, popatrzę na efekty i ocenię. Bo tu o nie przede wszystkim chodzi :).

    Pozdrawiam,
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia masz we wszystkim rację co napisałaś. Zgadzam się, że większość z nas ma problem w mówieniu po polsku itd. nie mniej jednak nie każdy z nas "sprzedaje" siebie. Zarówno Ewa jak i Sylwia to marka, to produkt. Akurat marka Sylwii mnie irytuje z powodu jej akcentu.

      Co do piersi... Hmm :) no tak jak napisałam wyżej... wizualnie nie podobają mi się jej piersi. Nie jest to argument który przemawia, że ją skreśliłabym.. więc wolałabym aby nikt w ten sposób tego nie odbierał. Sylwia jest towarem więc mogę ją ocenić tak samo jak puszkę pomidorów w sklepie gdzie opakowanie może mi się nie podobać...

      Co do piersi Ewy... no są zbyt napompowane.

      Usuń
  5. O nie...znowu Sylwia :/ Błagam...
    To jej kardio przypomina przypadkowe podskoki małpy w klatce...Nie miałam dotąd okazji słyszeć jej akcentu i szczerze mówiąc żałuję, że go usłyszałam. Śmiem podejrzewać, że to kwestia antypatii do niej samej, ponieważ np. wymowa Zuzki kompletnie mnie nie razi.
    A na jej bezbiuście nie tylko Ty zwróciłaś uwagę ;) Też początkowo się przeraziłam myśląc "czyli w efekcie ćwiczeń zostaje się deską?". Niby kwestia osobnicza, ale jej sylwetka jest dziwaczna...

    Chce się promować? A niech próbuje. Nie wróżę jej przyszłości w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "przypadkowe podskoki małpy w klatce.." hehe dobre :) swoją drogą patrząc na małpy to takie kardio powinno być w efekcie całkiem niezłe ;) więc nie wiem czy takie określenie do końca tu pasuje... Przynajmniej się pośmiałam :))) hehe

      Usuń
  6. biust ewy raczej naturalny nie jest ;)) nie przepadam za nia. Tej pani tez nie znam, ale fajnie mimo wszystko, ze cos sie u nas w koncu zaczyna ruszac na fitnessowym rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie Ewa nie dość, że jest sztuczna z wyglądu (operacje plastyczne) to również jej zachowanie, sposób mówienia również jest niesamowicie sztuczny. Zero naturalności. 100x lepsza jest Jillian, Mel B czy też fittapy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jillian, Mel B.... to nie polski rynek :) W temacie chciałam poruszyć nasz polski rynek. Co do naturalności Ewy nie będę wnikać bo hmm nie wiem co miała robione a co nie :) Porwała tłumy do działania i za to jestem jej wdzięczna. Ogrom pracy musiała w to włożyć, a fakt osób lubiących ją na fb mówi sam za siebie...

      Usuń
  8. Małe piersi ?? Ewa jakby jej wyjąć silikonki to też za wielkich by nie miała :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale deską może by nie była ? :) co Wy tylko na to zdanie z piersiami zwróciłyście uwagę.... Dziewczyny! hehe ;) najmniej istotna uwaga w sumie ;)

      Usuń
    2. Akurat ten komentarz był od przedstawiciela płci Męskiej :)

      Usuń
  9. Jakoś mnie ta pani nie przekonuje...

    A swoją drogą akcent ma koszmarny, zarówno angielski jak i polski.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mhm... Widać, że sie tu typowe kobiety odezwały, chociaż wzmianka od biuście jest typowo męska. Ja bym się skupiła na tym, czy ma umięśnione, dobrze zbudowane ciało i czy ćwiczenia są pokazane w sposób zrozumiały dla odbiorcy. I czy efekt po nich odpowiedni będzie :-) A tu co czytamy? Że piersi małe, że wymowa nie odpowiednia... :-) Oj kobietki, kobietki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak się rozpisałam, że aż dwa błędy gramatyczno - ortograficzne zrobiłam ;-)

      Usuń
    2. wiele razy jest napisane, że

      - piersi nie są istotne w wyborze trenera, są ocenione przeze mnie jako klienta
      - ćwiczenia są ciekawe i godne
      - ocena Sylwii wypada negatywnie - bo efekt jest dość słaby ;)
      - akcent jest ważny bo osoba która nas ma prowadzić powinna wzbudzać zainteresowanie, ciekawość, zaufanie... Powinno nam się chcieć z tą osobą współpracować.

      Wszystkie opinie uważam za obiektywne i broń... nikogo nie chciałam urazić... a widzę, że wzmianka o piersiach cieszy się największą popularnością choć obok jest napisane, że ćwiczenia są interesujące i pewnie z nich skorzystam... no cóż :)

      Usuń
  11. ja dziś z nią ćwiczyłam po raz pierwszy :) wrażenia? po 3 minutach nie mogłam złapać oddechu :P poza tym jej ćwiczenia jakoś bardziej mi podchodzą niż Chodakowskiej, no i wolę jej głos niż Ewy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za pierwszą opinie odnośnie ćwiczeń... brak tchu zdecydowanie mnie zainteresował :) bo to dobry objaw :D

      Usuń
  12. Pominę kwestię biustu ;) Sylwia o wiele bardziej przekonuje mnie do siebie nawet mimo słabego akcentu (co dla niektórych może wydawać się słodkie, w końcu Zuzka też czystą angielszczyzną nie grzeszy), a głównie dzięki pozytywnej energii właśnie. Ewa na filmikach wydaje się strasznie sztuczna, monotonna i wcale nie zachęca mnie do ruszenia tyłka z kanapy, jednym słowem zero (energii, zmęczenia, motywacji).

    OdpowiedzUsuń
  13. małe piersi mnie rozwaliły xD wolę chyba Ewę ale ostatnio i tak jakoś najwięcej ćwiczę z Cassey z blogilates - jej ćwiczenia naprawdę działają :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam,świetny blog. Bedę częściej zaglądać, obserwuję!
    jA dopiero zaczynam pisać o zdrowiu, urodzie, masażu, kuracjach i innych ciekawostkach
    W razie chęci zapraszam do siebie;)
    Elina

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam tą Panią kiedyś w pytaniu na śniadanie, ale nie zrobiła na mnie wrażenia. Zostaję przy Ewie i Jillian.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Ewą ćwiczę już od 4 miesięcy, moja kondycja ZNACZNIE się poprawiła. Ćwiczę 5-6 razy w tygodniu, a więc sporo. Ciało się wysmukliło, pojawiły się mięśnie, lepsze samopoczucie. Pokochałam ćwiczenia Ewki i dla mnie w zasadzie nie ma znaczenia co ona tam gada, ćwiczenia same w sobie ładują baaardzo pozytywnie i zmieniają humor na cały dzień.
    No i dobra, ćwiczyłam 4 miesiące, wydawało mi się, że już jestem "mocna", a tonique był dla mnie bardzo ciężki! BARDZO dobrze działa na nogi i pośladki, co odczuwam po dziś dzień w postaci zakwasów. Prowadząca Sylwia jest po dwóch ciążach więc myślę, że negatywne komentarze na temat jej budowy są jakimś nieporozumieniem.
    A akcent? Czy to ważne? Liczy się chyba to, żeby się spocić, żeby tracić oddech i czuć zakwasy kolejnego dnia.
    Piersi nie komentuję, każdy lubi co innego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sylwia była pierwsza...

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozwolę sobie na mocniejszą wypowiedź:-)
    Zajmuję się fitnessem i różnymi formami treningu (pilates, rowery, aerobik,TBC,ABT,Hi-LO, choreografia, stretching, ćwiczenia na piłkach,zdrowy kręgosłup, pływanie,trening funkcjonalny,TRX i trening personalny)od 8 lat.
    Ta Pani jak dla mnie za bardzo się"giba" na boki- nie stabilizuje "środka"... a poważnie nie ma dobrego przygotowania merytorycznego. Weźcie dziewczyny prosto z biura , uczelni - czy one zrobią od razu coś takiego????;-o?Nie. Na początku w klubie uczymy podstawowych ruchów - minimalnych i ustalonych( tułów sztywny, siła wychodzi od środka),żeby wprowadzić Was bezpiecznie w rytm treningu i wyrobić prawidłowe wzorce ruchowe.
    Wysoka elastyczność liczy się w jodze i zajęciach mentalnych ,które polegają na jakości ruchu wykonywanym w wolnym tempie.Ta pani funduje nam ekstra nad ruchomość kręgosłupa... co niektórym dyskopatie...zwłaszcza paniom ,które pracują w biurze czy w korporacjach. . . kolejna gwiazda...Ciekawe dlaczego wśród celebrytów nie ma ludzi z dużym doświadczeniem - pracujących na siłowni i w klubach wiele lat ,iż odpowiednim wykształceniem.Ciekawe... tak łatwo ufamy tym ludziom, a prawda jest taka ,że nie mają one z nami kontaktu twarzą w twarz -jak na treningu w klubie fitness, i nie wiedzą co się z nami dziele w trakcie wykonywania ich ćwiczeń przed ekranem komputera( nie poprawią błędów co jest niezwykle ważne).
    pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie rozśmieszajcie mnie porównując Sylwię do E.Chodakowskiej! Treningi Chodakowskiej są dla laików,treningi Sylwii to wyższa szkoła jazdy,próbowałyście zrobić choć 15 min Tonique? Zachęcam,a dopiero się wypowiadajcie

    OdpowiedzUsuń
  20. No właśnie o to chodzi!!!! Post powyżej, chodzi o to żeby bezpiecznie zaczął ćwiczyć ktoś kto ZACzYNA a ćwiczenia Sylwi nie są dla takich co ćwiczą z Ewą i na tym polu Chodakowska odniosła sukces.

    OdpowiedzUsuń
  21. Do autorki bloga: Poczytaj trochę innych artykułów, poza swoim blogiem. Obecnie toczy się spór, w którym Chodakowska jest oskarżona o plagiat i kradzież koncepcji na ćwiczenia. Wiesenberg ćwiczy i odchudza od wielu lat i ma na tym polu dużo więcej sukcesów, niż Ewa, która sztucznymi cyckami (które tak lubisz) musi odwracać uwagę od braku urody. A poza tym naucz się pisać po polsku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie kapuje was dziewczyny.Czepiacie sie akcentu zamiast skupic sie co ma do zaoferowania.Cwiczenia ma fajne figure tez.Ktora kobieta mam cycki jak intensywnie cwiczy????Poza tym ona ma 2 dzieci wiec jej cwiczenia o czyms swiadcza.Chodakowska tez ma fajne cialo ale nie rodzila dzieci a oferuje cwiczenia dla kobiet w ciazy ,hahha .....

    OdpowiedzUsuń
  23. Tutaj ciekawy opis jak zacząć Tonique, gdzie kupić Tonique?
    http://healthylifeconnoisseur.blogspot.com/2015/01/tonique-fitness-jak-zaczac-i-na-czym.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam,

    mnie osobiście Tonique rozkłada na łopatki po 10 minutach, ledwo łapię oddech.. ale odpowiada mi energia i entuzjazm Sylwii.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...