piątek, 13 maja 2016

Schudnąć!

Jestem tak zdeterminowana, że to szok. Masakra, tragedia! Tak źle ze mną jeszcze nie było. Jeżeli ktoś z Was miał choć raz w życiu taką sytuację, że otwierając szafę w poszukiwaniu ciuchów na zwykły, najzwyklejszy spacer odnalazło w niej problem, a nie wspomniane ciuchy... to wiesz co czuję. Te załamanie nerwowe z pograniczem łez i brak mocy by coś w tej danej chwili zmienić, zrobić wymyśleć! No bo żesz w kubeł waląc co mam wymyśleć jak przymierzam entą rzecz i wyglądam obłędnie źle. Nagle po 3 minutach wywalam na podłogę całą zawartość szafy... (no bo przecież muszę mieć coś w czym będę dobrze wyglądać)... no żesz! jakie jest moje zdziwienie gdy koszulka która wydawała mi się na tyle duża, na tyle uniwersalna, uniROzmiarowa.... nie działa.

Na usta cisną się bluzgi, a do oczu gdzieś z końca głowy napływa wodospad. Desperacja, niemoc, złość, smutek... to czułam ostatnio. Tak było mi przykro, że jest jak jest. Tak niewyobrażalnie źle. Mam nadzieję, że żadne z Was, czytających to nie miało okazji zderzyć się z podobnym koszmarem.

Podobno najlepszą motywacją jest dosięgnąć dna. Wtem odbić się jak na trampolinie, lub podciągać się na linie, może... wchodząc po schodach?... no bo przecież windą nie da się tak nagle i szybko dosięgnąć niebios. Pięknego snu, no nie da się, a szkoda. Umh.

Dosięgnęłam swojego dna wizurenkowego. Dość basta mówię sobie!!! Ja się nie ogarnę ? jaaa? która ma już prawie 3 z przodu i dzieciaka na rękach ? nie wspominając o kredycie i 155cm wzrostu :] ee, nie wiem co wzrost ma do wszystkiego, jednak niech będzie, że wzrost też ma swój udział ;) latwiej i szybciej się odbiję :D

Widzicie, jestem trochę podłamana. Z tego też powodu od tygodnia jestem na diecie. Wykupiłam pakiet na Vitalii bo sama nie jestem w stanie się ogarnąć. Ktoś/coś musi mi pomóć. Jadłospis który tam mam pomaga mi baaardzo w ogarnięciu mojego chaotycznego jedzenia kiedy chce, ile chce i co chce. To chce chce chce ile co kiedy to była zdecydowanie zła strategia :(

Moja dieta w kaloriach to prawie 2600 kal dziennie. Tak wysoki power bo jestem mamą karmiącą jeszcze.

Po tygodniu mam progres w postacie 0,5kg. Zapewne woda zeszła bo staram się przyjmować jej 3l dziennie. Oczywiście zdarzają mi się grzechy. Kim byłby człowiek bez grzechu ?

18 komentarzy:

  1. Pamiętaj, że odchudzenie to długoterminowa walka i wpływa na nią sporo aspektów. Widzę jednak, że wiesz, o co chodzi i że sobie poradzisz.

    OdpowiedzUsuń
  2. slyszałem, że vitalia.pl to całkiem przyzwoity portal.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam i trzymam kciuki :) polecam Kcalmara (link) i ich aplikację Kcalmar - dieta i przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm. Nie znam. O Vitalii słyszałam i chyba nawet wykupię ich dietę. Lato to w końcu najlepszy czas na odchudzanie :)

      Usuń
  4. Strasznie przykre, jeszcze nie miałam nigdy dzieci, więc nie wiem jak to jest, czy faktycznie tak łatwo zwiększyć masę, a trudno ją stracić... aż mnie to zniechęca. :( Tak czy tak trzymam kciuki za Panią. I podaję artykuł na temat walki z cellulitem: http://www.jestemfit.pl/artykuly/porady/cellulit-jak-z-nim-walczy%C4%87 może okazać się pomocny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dasz radę! Trzymamy za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. schudnąć chcieć to jedno a zrobić to już inna sprawa... u mnie chęci jest mnóstwo i co z tego jak katuję się ćwiczeniami ale jem nieodpowiednio i to nie daje mi w efekcie nic więcej poza zastojem wagowym?

    OdpowiedzUsuń
  7. Vitalia mnie zaskoczyła bardzo pozytywnie. Przyznaję, że miałam pewne obawy przed dietą online, ale okazały się w sumie bezpodstawne. Teraz chętnie wszystkim polecam.

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie jakoś nawet ślubna motywacja nie może pomóc... nie wiem już co robić żeby rzeczywiście odstawić pieczywo i słodkości... teraz w lecie to chociaż sporo się ruszałam na rowerach ale jak zacznie się zima to ojej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie musisz odstawiać pieczywa, jedz tylko pełnoziarniste. Słodkości też możesz jeść tylko takie zdrowe, a nie jakieś kupne ze sklepu niewiadomo co i jak sztuczne. uszy do góry. Jak umiesz sama sobie jadłospis przygotować to sa aplikacje do liczenia kalorii, np. Fitatu czy tam inne i to pomoże Ci zrzucić kg bez kosztów. Jak masz kase na dietetyka to taki online też pomoże. Jestem na diecie Smacznie Dopasowanej i w wakacje już 6 kg poszło precz :)

      Usuń
  9. Cóż, no życzę powodzenia, będziesz potrzebować bardzo wiele wytrwałości...

    OdpowiedzUsuń
  10. Бид өмнө нь үр тариа нийлүүлж байгаа нь мансууруулах бодис ашиглан бүрэн өвчнийг эмчлэх боломжгүй өөр, эрүүл мэнд янз бүрийн асуудал эмчилгээний эм олгодог.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie jakoś ze zrzuceniem wagi też nie jest łatwo, pasuje naprawdę wziąć się za konkretną dietę a nie kombinować raz na jakiś czas ale jakoś nie potrafię

    OdpowiedzUsuń
  12. Powszechny kult ciała i urody spowodował, że tylko niewielka grupa osób jest szczęśliwa. Większość dąży do boskości, zmieniając ciało i ubiory, inwestując w siebie, żeby być jeszcze wspanialszym, eksperymentując z głodówkami i dietami, ale z reguły jest to złe odżywianie. Każdy z tych wynalazków albo niszczy metabolizm albo powoduje efekt jojo. Naprawdę jedynym sposobem jest zaufanie dobremu dietetykowi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Najważniejsze są drobne, realne cele w połączeniu z szerszą perspektywą i cierpliwością. Dasz sobie radę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak jak Ty borykam się z niedoskonałościami swojego ciała, ale zaczęłam biegać, jeść trochę mniejsze porcje...może coś z tego będzie. Za Ciebie oczywiście trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...