Leniwa sobota
Ale ze mnie leniuch! Aż wstyd. Aż mnie brzuszek rozbolał :( Po czwartkowym grillu, gdzie siedziałyśmy z koleżankami do 5 nad ranem nie przybrałam ani 1kg. A grzechów było sporo :] Dzisiaj udało mi się: - wystawić konkurs, wybaczcie to mój pierwszy i zdaje sobie sprawę, że nie jest idealny, - pocztałam gazetki i książki - o tym niżej :) Wczoraj wracając z pracy kupiłam magazyn Happy i trochę żałuje 5,50zł. To co mnie zainteresowało spokojnie mogłam na stojąco przejrzeć w kiosku, a 5,50zł wydać na coś innego. Gazeta nie jest warta grzechu. W zeszłym i do połowy tego roku miałam prenumeratę Shape.. ale tam też wydaję się, że jakość treści poszła gdzieś i jeszcze nie wróciła, a szkoda bo na Shape kiedyś czekałam z wywieszonym językiem. Redakcja Agory daje ciała w piśmie dla kobiet o pięknym ciele. Szkoda. Oczywiście znalazłam coś co mnie na chwilę obecną interesuję :) Mam problem z ramionami i plecami. Wiem, że w sieci jest sporo ćwiczeń, ale inaczej jest jak się ma to pod ręką i...