sobota, 9 lutego 2013

S.O.S Depilacja


W sumie to chciałabym stworzyć rozmowę na temat depilacji. Co i w jaki sposób wykonujecie aby pozbyć się włosów i z jakim efektem.

Gładkie ciało... MHM :) To jeden z celów 2013 roku. Gładkie to nie znaczy bez włosów... no nie tylko :) Gładkie = zadbane, bez cellulitu, bez zbędnych włosów, grudek itp.

Aby to osiągnąć należałoby przemyśleć co i w jaki sposób wykonywać aby efekt był satysfakcjonujący, bez wrastających włosów, przebarwień, blizn, krost...itp...
Depilacja... mam wrażenie, że to temat rzeka... bo i chyba tak jest ? (?!)

Okej! :) nie wiedziałam jak zabrac się do tematu... ale wymyśliłam, że w tym poście podzielę się z Wami moimi wrażeniami z rodzajów depilacji które miałam okazję wykorzystać na własnej skórze :>

DEPILATOR

Ta... Pan Braun towarzyszył mi parę lat temu podczas depilacji :) Teraz leży gdzieś i leżakuję... zastanawiam się czy nie spróbować sięgnąć po niego i wykonać próbę zaprzyjaźnienia się ponownie.

Plusy z depilacji depilatorem: 
  • oszczędność i czasu i pieniędzy. Ja w swój depilator zainwestowałam ok 400 PLN, teraz pewnie depilatory są o niebo lepsze niż ten który posiadam... cóż technika idzie do przodu ;>
  • włoski są coraz bardziej delikatniejsze, mniejsze
  • długi efekt, włosy pojawiają się po ok. 1 tygodnia... są o wiele słabsze i rzadsze niż przy pierwszej sesji z depilatorem.
  • kolejne sesje z depilatorem są krótsze i przyjemniejsze...

           Minusy z depilacji depilatorem

  • ból... można się przyzwyczaić... ale jednak pierwsze spotkanie z depilatorem na pewno nie będzie przyjemne
  • wrastające włosy, kto korzystał z depilatora na pewno spotkał się z tym problemem. Pomimo wykonywania peelingów itp... wrastające włosy to przy depilatorze i wosku chyba standard.

                 WOSK

Wosk! AŁA! Kiedyś, kiedyś na allegro zakupiłam cały zestaw do wykonywania depilacji woskiem. Był tam podgrzewacz, wosk w takiej formie jak na załączonym obok obrazku i plastry.

UH! wosk jak najbardziej tak... u kosmetyczki, a jeżeli w domu to przy pomocy drugiej osoby. NIE JESTEM w stanie sama zedrzeć sobie zdecydowanie  tego plastra!!!! UGRH

Plusy i minusy podobne do depilatora... tutaj na pewno do plusów będzie zaliczało się to, że jest to szybsza i efektywniejsza forma depilacji. Jednym szarpnięciem jesteśmy w stanie pozbyć się włosów z większej powierzchni ciała. Hmmm.. chyba też odkurzę zestaw do wosku i spróbuję... ew. kogoś poproszę o pomoc ;)


                      KREMY       

Z kremami nie miałam dużego doświadczenia. Ta opcja wydaję mi się najmniej korzystna... nie jest wydajna i ekonomiczna ;) Na pewno jest wygodna. W AVONIE jest super krem który nakłada się podczas brania prysznicu... a później gąbką się ściera... super efekt.. super na wyjazd lub na last minute ;) Niestety jest dosć drogi i mało wydajny...        




MASZYNKA

um... to wg mnie najgorsza opcja depilacji. Zacznę od minusów
  • efekt chyba jest przez parę godzin. Mam wrażenie, że jakby włosy na głowie rosły tak jak na nogach to musiałabym je dość często ścinać aby nie plątały mi się pod nogami...
  • często podrażniona skóra
  • włosy ucinane są pod kątem.. jak odrastają są mega nieprzyjemne

plusy
  •   wygoda
  •   tanio                     

Ja na dzień dzisiejszy niestety korzystam z ostatniej opcji której nie lubię i nie jestem w żadnym wypadku do niej przekonana.. no nic muszę odkurzyć stare możliwości i spróbować.. może tym razem się nie zrażę...


A Wy ? czego używacie do pozbywania się zbędnego owłosienia ? :>                                                       

6 komentarzy:

  1. plastrów użyłam raz i jeszcze nie sama je sobie z nóg zrywałam hi hi
    sama się boje tego bólu
    depilator zakupiłam użyłam raz
    zostałam przy maszynkach eh :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę również zaprzyjażnić się znów z depilatorem ;)

    Sprawdzilas pocztę?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wosk, wosk i tylko wosk, maszynkami się zawsze zacinam, a depilator to taki 'powolny wosk' ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie dobrze sprawdza się golenie na oliwkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też korzystam z ostatniej opcji :>
    Kiedyś miałam paski z woskiem, ale i tak musiałam poprawiać za pomocą tejże "ostatniej opcji" :D A krem Veet mnie uczulał.

    Koniecznie muszę zainwestować w depilator.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie korzystałam z kremu Veet. Muszę spróbować.
    Do tej pory korzystałam z tego kremu "Dermology Hair Removal Cream" i muszę przyznać, że jest całkiem, całkiem. Znalazłam go na tej stronie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...