niedziela, 6 stycznia 2013

Indeks glikemiczny - pionkiem sukcesu

Osoby prowadzące blogi o tematyce zdrowego żywienia i stylu życia na pewno wiedzą co to jest IG i z czym to się je.

IG to jeden z pionów do odniesienia sukcesu w zdrowym stylu życia. To w skrócie. Nawet nie chodzi o spadek wagi czy osiągnięcie wymarzonej sylwetki. To czynnik który pozwoli nam uregulować cukier we krwi który ma wpływ na więcej niż nam się wydaję :)


Poniżej wklejam definicję ściągniętą w całości z http://zdrowezywienie.w.interia.pl/glikemiczny.htm. IG opisany jest w sposób konkretny:


Indeks glikemiczny (IG) to lista produktów uszeregowanych ze względu na poziom glukozy we krwi po ich spożyciu. Oblicza się go dzieląc poziom glukozy we krwi po przeprowadzeniu testu żywnościowego z udziałem 50 gram węglowodanów, przez poziom glukozy uzyskany po spożyciu danego produktu. Na przykład indeks glikemiczny wynoszący 70 oznacza, że po spożyciu 50 gram danego produktu, poziom glukozy wzrośnie o 70 procent, tak jak po spożyciu 50 gram czystej glukozy. Indeks glikemiczny żywności nie może być ustalony na podstawie jej składu lub wskaźników wchodzących w jej skład węglowodanów. Aby go wyznaczyć, należy podać konkretny produkt, konkretnej osobie. Podaje się dany produkt grupie osób a następnie przez dwie godziny, co 15 minut pobiera im krew i bada się poziom cukru. W ten sposób uzyskuje się przeciętną wartość IG. Stwierdzono, że wartość średnia jest powtarzalna, a badania wykonane w różnych grupach ochotników dają zbliżone wyniki. Wyniki uzyskiwane u osób chorych na cukrzycę są porównywalne z wynikami uzyskanymi u osób zdrowych. Im wyższa wartość IG danego produktu, tym wyższy poziom cukru we krwi, po spożyciu tego produktu. Zjedzenie węglowodanu o wysokim IG doprowadza do gwałtownego skoku poziomu cukru wywołującego w odpowiedzi duży wyrzut insuliny. Poziom cukru szybko ulega obniżeniu i podobnie do wahadła, które znacznie wychyliło się w jedną stronę i musi to podobnie uczynić w przeciwną - poziom cukru nie spada do wartości wyjściowej lecz znacznie niższej, źle już tolerowanej przez organizm a nazywanej hipoglikemią. Poza różnymi niemiłymi doznaniami - objawem hipoglikemii jest głód. Chęć jego zaspokojenia jest powodem niekontrolowanego pojadania. Produkty o wysokim IG sprzyjają tyciu w dwojaki sposób: wywołują głód, co sprzyja częstszemu jedzeniu i działają anabolicznie dzięki powodowaniu dużych skoków poziomu insuliny. Insulina reguluje poziom cukru ale też powoduje aktywacje procesów przyswajania, składowania określanych mianem anabolizmu, co w praktyce przekłada się na tycie. Insulina aktywuje procesy neolipogenezy - tworzenia tłuszczy - głównie z dostarczanych węglowodanów. W tej też formie następuje składowanie. Ponadto insulina ułatwia deponowanie tłuszczy krążących w surowicy krwi do komórek tłuszczowych. Jest więc ona tzw. hormonem anabolicznym.
Wysoki poziom insuliny sprzyja tyciu. Ów wysoki poziom związany jest zaś z konsumpcją pewnej grupy węglowodanów, które w sposób gwałtowny i znaczny podnoszą chwilowy poziom glukozy w surowicy krwi, czyli innymi słowy, mają tzw. wysoki indeks glikemiczny (wyższy lub równy 70). Natomiast spożycie produktu o niskim indeksie glikemicznym powoduje powolny i relatywnie niewielki wzrost poziomu cukru i co za tym idzie - niewielki wyrzut insuliny. Produkty takie nie są więc sprzymierzeńcem tycia. Warto pamiętać, że przetwarzanie produktów żywnościowych (obróbka termiczna, czas obróbki termicznej) podwyższa ich indeks glikemiczny.



Ze swojego doswiadczenia mogę powiedzieć, że po wprowadzeniu do diety produktów wyłącznie o niskim IG mogą w pierwszych dniach pojawić się skutki uboczne - zmęczenie, osłabienie, psychiczne odczuwanie głodu pomimo pełnego żołądka. Powodem tego jest fakt, że organizm nie ma wyregulowanego poziomu cukru we krwi, stara się "walczyć" z nami w celu udostępnienia zastrzyku cukru do którego został przyzwyczajony. Można nazwać to głodem, tak jak u narkomana ;) czy osoby rzucajacej palenie która odczuwa głód nikotynowy - tu mamy do czynienia z głodem na cukier.

Po ok 3 dniach stan mija... a my sami zaczynamy odczuwać przyjemność z jedzenia produktów z niskim IG (jest ich spoooro), poziom cukru we krwi powoli się reguluje, samopoczucie jest lepsze, a waga powoli spada gdyś węglowodany które wcześniej pochodziły z wysokiego IG nie są już "szybko" zamieniane na tłuszcz w okolicach brzucha, biodra czy ud....


Tabela indeksów glikemicznych

Indeks Glikemiczny - zakresy wartości
Niski Indeks Glikemiczny = 55 lub mniej
Średni Indeks Glikemiczny = 56-69
Wysoki Indeks Glikemiczny = 70 lub więcej

Jak się pewnie domyślacie w przedziale 70 lub więcej są nasze "przysmaki" ;) z których warto zrezygnować, warto przemęczyć się te ok 3 dni... i dięte zmodyfikowaną o produkty o niskim indeksie glikemicznym rozpocząć w weekend... wtedy 3 dni z 2 to dni wolne. Oczywiście to ile odczuwalne są skutki uboczne wprowadzenia tych produktów do diety uzależnione są od wielu czynników.. Ile ludzi tyle przypadków. Więc okres ten jak i same skutki uboczne mogą się różnić od tych opisanych przeze mnie czy wymienionych w definicji IG wyżej.

Przykładowy podział :



Więcej informacji na temat IG znajdziecie w sieci m.in:

 

10 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny post taki łączący wszystko do tej"kupy" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy o czyms takim nie słyszałam. Bardzo przydatne dla odchudzających :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Często Indeks jest właśnie pomijany przy odchudznaiu planowaniu odchudzania Zwraca się uwagę tylko na kalorie zapominając o innym parametrach.
    Twój post jest bardzo pomocny w usystematyzowaniu widzye ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano właśnie, ciekawe dlaczego pomijamy ten temat przy planowaniu diety. Warto wspomnieć, że po ok 2tygodniach jedzenia wyłącznie produktów o niskim IG zatracamy ochotę na słodkie.. a gdy już sięgniemy po coś słodkiego... to słodycz odczuwalna w pierwszym momencie jest niewyobrażalnie większa niż odczuwalna wcześniej :) Sami spróbujcie!

      Usuń
  4. Cudo :) wszystkie zebrane razem w jednym poscie :)

    Ja wczoraj czułam się strasznie pewnie jadłam za mało glukozy albo o wiele mniej niż zawsze

    OdpowiedzUsuń
  5. jak napisałaś w jednym komentarzu że słodycz odczuwalna jest większa i to jest bardzo prawdziwe :D nawet wiele rzeczy wydaje się być za słodkie :) ech ten cukier :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja szczerze powiedziawszy rzadko zwracam na to uwagę. A chyba powinnam. Bardzo przydatny post, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przyjemnie opisane :) a obrazek pozwoliłam sobie zapisac na komputerze, na pewno bedzie pomocny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobrze napisane. Szkoda, że większość osób nie ma świadomości i liczy tylko i wyłącznie kalorie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...