sobota, 24 listopada 2012

Aktywny listopad

Dużo się dzieje. Widać to tutaj na blogu bo mało piszę :) Jest to dobre i złe.. ale zawsze tak jest, że coś musi ucierpieć kosztem czegoś innego - niestety. Mniej czasu spędzam na buszowaniu w sieci, na Waszych blogach czy na swoim blogu... a więcej czasu poświęcam na siłownię, siebie i najbliższych - w tym szynszyle ;) Mam dwóch małych podopiecznych. Mój codzienny grafik może nie jest napięty... ale wstaję o 4:50 - dla niektórych ta godzina nie jest w ogóle znana ;) a co dopiero wstawać o tej porze ?!, a no właśnie o 4:50 zaczynam dzień o ile mam na 1 zmianę do pracy... do pracy jadę około godzinę aby trafić do niej na godzinę 7... mija 8 godzin i o 15 o ile nie ma nadgodzin wychodzę z pracy i kieruję się na siłownię... do klubu wyłącznie dla kobiet, gdzie otacza mnie motyw Marylin Monroe,  a wokół pot miesza się z przyjemnymi zapachami palących się świeczek --> http://www.energyfitness.pl/saska/index.html, na siłowni jestem około godziny 16 i poświęcam się temu zajęciu 2h, czyli o około 18:20 jestem w drodze do domu... w domu jestem po 19:00. Same wiecie, że w domu jest zawsze dużo do zrobienia. Od zakupów przygotowania jedzenia "na jutro", pranie, sprzątanie, pielęgnacja siebie, zwierząt, partnera i w ogóle... i bądź tak mądry i znajdź na to wszystko czas ?!

Jak mam na 2 zmianę do pracy to mój dzienny grafik wygląda nieco inaczej... dzień zaczynam przed 7:00 aby na siłowni znaleźć się na 9...

Nie zawsze jest siłownia :) czasem czas spędzam z Ewą Ch. i Tamilee Webb.
Mam nadzieję, że powyższa pseudo analiza spowoduje, że spojrzycie na mnie nieco przychylniejszym okiem. Mam taką nadzieję.

Moje dotychczasowe efekty nie są zadowalające. Problem tkwi we mnie i moim lenistwie i olewaniu pewnych podstawowych zasad. Od listopada staram się aktywnie walczyć sama z sobą... czego dowodem jest cudowna dieta - teraz już nieco zmodyfikowana... i aktywności... W zakładce Strategia/Pomiary/Efekty możecie śledzić moje codzienne aktywności fizyczne :) Wiadomo nie zawsze one są ale są... w listopadzie na chwilę obecną wygląda to tak :

LISTOPAD
5 listopad - 1h orbitrek, 45' ROLLEN
6 listopad -
7 listopad - 1h orbitrek, 45' ROLLEN
8 listopad - 1h orbitrek, 45' ROLLEN
9 listopad -
10 listopad -
11 listopad -
12 listopad - 1h orbitrek, 45' ROLLEN
13 listopad -
14 listopad - 1h orbitrek, 15' ćwiczeń siłowych - ogólnych, 45' ROLLEN
15 listopad - 1h orbitrek, 15' ćwiczeń siłowych - ogólnych, 45' ROLLEN
16 listopad -
17 listopad -
18 listopad - Tamilee Webb ramiona, Skalpel E.Ch.
19 listopad - Tamilee Weeb brzuch
20 listopad - Tamilee Webb ramiona
21 listopad - 1h orbitrek, 45' ROLLEN
22 listopad - 1h orbitrek, 45' ROLLEN
23 listopad -

z Tamilee ćwiczę z obciążeniem 2kg. Moje hantle zostały odkurzone i przywrócone do życia.

Co do diety. Staram się jeść produkty o niskim ideksie glikemicznym, pić DUŻO wody i jeść dużo warzyw. Choć z warzywami ostatnio ciężko - nie dość, że drogie to i kiepskie ;/. Jestem po szkole ogrodniczej i odradzam kupowania w tym momencie pomidorów i ogólnie warzyw importowanych. Nie to, że ja ich nie jem - JEM... ale warto je ograniczyć ;)

na początku listopada zrobiłam zdjęcia swojej sylwetki i pod koniec grudnia zrobię kolejne zdjęcie porównawcze.

L-karnityna okazała się strzałem w serducho! ale o tym napiszę osobny post :) powiem tylko, że mój trening aerobowy jest bardziej wydajny i przyjemny.

a na koniec tego postu prezentacja dzisiejszego śniadania :)



Dla zainteresowanych, w TESCO avocado po 1 PLN/szt

2 komentarze:

  1. Avocado, chyba nigdy nei jadłam, a tak lubię ofkrywać nowe smaki. Dobre śniadanie :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...