środa, 5 września 2012

Co warto pić ? podkręć procesy w organiźmie!

Nie będzie dla Was nowością, że nasz organizm składa się głównie z wody :) zresztą jak wszystko inne co nas otacza - flora i fauna to "chodzące lub rosnące kałuże" ;)
Tak więc w moim TOP drinków jest oczywiście ona - WODA.



Dobrze by było jakbyście i Wy pokochali ją na co dzień :) Ja w pracy wypijam dziennie 3 butelki po 500ml, w domu ciężko mi powiedzieć ale ze 2l samej wody dziennie spożywam.
A dlaczego jest ona taka wspaniała i dlaczego nie powinniśmy o niej zapominać? Ano KAŻDY powinien ją spożywać ale osoby będące na diecie lub osoby uprawiające sport PRZEDE WSZYSTKIM powinny mieć ją zawsze przy sobie :). Wyobraźmy sobie dobrze prosperujący organizm który rozkłada pozywienie, rozkłada tłuszcz podczas jego spalania np na siłowni.. ale sam w sobie nie jest w stanie pomóc, pomoże mu na pewno woda która świetnie wypłukuje z krwi to co niepotrzebne :) współgra z limfą itd itd - pewnie to wszystko już wiecie ;) Ale żeby ta nasza wewnętrzna kanalizacja działała musimy ją wspomagać wodą. Często ale nie dużo łykaj powoli i z świadomością picia ;)


A czym podkręcimy efekty diety, oczyszczania?
Ja wspomagam się m.in.





Rooibos


Jest bardzo moczopędny - BARDZO, a co za tym idzie dobrze oczyszcza :)
Rooibos potocznie - "czerwony krzew" jest rośliną pochodzącą z Afryki Południowej, i na pewno nie jest to odmiana herbaty ;)

Napar z rooibosa jest słodkawy i przyjemny w smaku, na rynku dostępne są różne smakowe mieszanki - co kto chce.
Oprócz walorów smakowych Rooibos posiada inne właściwości lecznicze:

- ma działanie rozkurczowe (pomaga przy skurczach i kolkach), działa bezpośrednio na centralny układ nerwowy
- stymuluje wytwarzanie pokarmu u kobiet karmiących
- pomaga przy problemach żołądkowych i trawiennych (biegunka, wymioty, mdłości, zatwardzenie)
- działa leczniczo przy alergiach, katarze siennym, astmie
- zapobiega chorobom skóry takim jak trądzik, egzema, goi swędzące, trudno gojące się rany (używana zewnętrznie jako okład)
- działa łagodząco przy bólach głowy, rozdrażnieniu, bezsenności, nerwowości, podwyższonym ciśnieniu itd.
- jako uspakajający, niekaloryczny napój pobudzający przemianę materii, wspomaga kuracje odchudzające


Do tego napar Rooibos:

- opóźnia proces starzenia i wzmacnia system odpornościowy organizmu
- dzięki zawartości licznych mikroelementów wpływa korzystnie na zęby, kości, skórę
nie zawiera kofeiny, dzięki czemu nadaje się również dla cierpiących na choroby nerek.



Czerwona i zielona herbata i yerba mate - o nich nie będę się rozpisywać bo poświecę im oddzielne posty. Zresztą o ich działaniu jesteście doskonale poinformowane i każda z Was pewnie korzysta z ich naturalnych właściwości ;) więc co ja tutaj nowego mogłabym napisać ? :>

Zioła
- typowo moczopędne - mięta, pokrzywa, skrzyp polny



Żurawina - niesłodzony sok który rozcieńczam z wodą. O tym na pewno napiszę oddzielną notę ! :) tak dużo nauczyłam się o żurawinie i jej działaniu przy diecie "Plan Wypłukiwania Tłuszczu", że MUSZĘ z Wami podzielić się tymi informacjami :) ! może ktoś skorzysta - akurat zbliża się sezon żurawinowy.. ale teraz nie mam czasu :(


A Wy? czym się upijacie? co teraz macie obok siebie? wodę czy herbatę ? :)

PS. nie piję kawy, odkąd nie piję cellulit się zmniejszył
PS2. staram się nie pic czarnej herbaty, ale w sezonie jesienno-zimowym ciężko mi powiedzieć NIE herbacie z cytryną mhm.... no cóż...
PS3. pije mleko z kartonu :]


14 komentarzy:

  1. Ja najczęściej i najchętniej piję wodę, zieloną herbatę i yerbę. Czasami sięgam po mleko sojowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mleko sojowe.. muszę spróbować bo nie miałam jeszcze okazji ;)

      Usuń
  2. Od dobrych kilku miesięcy piję właściwie tylko wodę i niesłodzone herbaty - głównie czerwoną, zieloną, czasami owocowe lub zioła. Czarnej nie piję, kawę czasami - jedną raz na kilka dni, z mlekiem i 1 łyżeczką brązowego cukru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie umiem celebrować z kawą... zbyt negatywnie odbija mi się na organiźmie... robi mi się ciepło i w ogóle ;P ew. mrożoną mogę pić małym ciurkiem z dużą ilością lodu

      Usuń
  3. wodę, zieloną, czerwoną, soki bez konseerwantów zwłaszcza jabłkowe;DDD

    czasem skusze się pepsi;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie lepiej samo jablko zjeść ? :> miałabyś bonus w postaci błonnika

      Usuń
    2. ale to jest sok z świeżych startych jabłek ;) jak w polsce masz takie w lodowce soki marchewkowe paru dniowe, to tutaj sa różne:) między innymi jabłkowe;)

      Usuń
  4. oo, podoba mi się ten rooibos. aż spróbuję. ja nie wykluczę kawy, bo za bardzo lubię jej smak i działanie, ale uważam, że picie 1-2 filiżanek dziennie mi nie zaszkodzi, a cellulit skutecznie zwalczę innymi, bardziej aktywnymi drogami : ) do tego woda i czasem czerwona herbata, o niebo lepsza od oklepanej zielonej : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, no spróbuj koniecznie rooibosa :) najlepiej jakiegoś smakowego ja polecam z miętą i pomarańczą

      Usuń
  5. woda, zielona herbata i sok grejpfrutowy rozcieńczany wodą :)
    Uwielbiam też choć raz dziennie wypić słodką czarną herbatkę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie niedługo sezon na grejpfruty :D z wodą też kiedyś pilam - mniam, dzięki za przypomnienie! :)

      Usuń
  6. głównie to woda i herbata zielona, czasem czarna ;)
    po ziółka czasem sięgnę - bratek, pokrzywa, albo ostatnio odkryłam jak dobrze po troszkę większy obiedzie robi koper włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobno czerwona i zielona herbata dobrze wpływa na metabolizm, ale słodzona traci swoje właściwości, a niestety bez tego nie jestem w stanie ich pić :<

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam uwielbiam sok z zurawiny:P a gdzie mozna dostac ten rooibos?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...