niedziela, 12 sierpnia 2012

4 dzień A6W i powrót do codzienności

:) dzisiaj minął 4 dzień wykonywania A6W. Jestem zachwycona, bo ćwiczenia idą mi lepiej niż za pierwszym razem. Pierwsze podejście było jakiś rok temu ;)


Pozostało jeszcze 38 dni do ukończenia planu. Dzisiaj wykonałam również zdjecia brzucha i MARZĘ aby po tych 42 dniach była różnica. W związku z tym i tym, że jutro wracam do pracy wracam również i na siłownię ;) A6W nie spali tłuszczu ale mając obok siebie sojusznika w postaci orbitreka lub innego urządzenia może coś się uda wymodelować...

Poniżej dla przypomnienia mój harmonogram z A6W, podjęłam się zadania wykonywania ćwiczeń bez dnia przerwy. Przerwy negatywnie na mnie wpływają, jestem później bardziej podatna na lenistwo.


TUTAJ FILM gdzie Pani ładnie tłumaczy w jaki sposób wykonywać ćwiczenia (to tak jakby ktoś miał jakieś wątpliwości a chciał spróbować - czy warto spróbować?? - NA PEWNO!! ja mięśnie czuję ;)

Dzisiaj prócz A6W był jeszcze babington! :) ale w związku z tym, że grałam w niego 1 razy tego lata nie będę póki co się rozpisywać :P. Napiszę tylko, że pot się lał, walka była zacięta i potwierdzę, że można się zmęczyć... no o ile ktoś biega za lotką ;)


AAAA i bym zapomniała. KONKURS! :P w związku z tym, że dziś liczba obserwatorów przekroczyła liczbę 15! walczycie od tej chwili o dwa zestawy - Planet SPA + para kolczyków oraz zestaw Naturals! Zachęcam :) więcej o konkursie dowiecie się tutaj http://www.cellulitka.blogspot.com/search?updated-max=2012-07-21T08:56:00-07:00&max-results=7

3 komentarze:

  1. speedminton jest lepszy :D Wypróbuj jak bedziesz miała okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No niebawem i ja sie przymierzam do szosteczki oj będzie się działo.
    pamietaj by nam się pokazac jak skonczysz :) powodzenia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...