poniedziałek, 2 lipca 2012

1 dzień walki

Poniedziałek... dobrze rozpoczynać zmiany od poniedziałku :) W weekend zakupiłam kostium kąpielowy którego mam zamiar używać często na basenie ;) ale niestety nie w tym tygodniu. W tym tygodniu siłownia. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać systematyczność z zeszłego ;) czyt. 3 dni. Jak wiadomo cellulit nie lubi ani sportu, ani diety, ani pielęgnacji. Dlatego właśnie tymi trzema składnikami będę go męczyć :) W planach na dziś: - masaż wodą - balsam - pieszo wszędzie gdzie się da - 8h siedzenia w pracy - omijanie pokus ;) czyli przede wszystkim węglowodanów - powrót do domu i 6 weidera, bo mój brzuch wygląda tak jakby również był atakowany przez C. NIe jestem zwolenniczką basenu... ale jednak napaliłam się na ten basen :) pokładam w nim duże nadzieje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...