środa, 19 listopada 2014

Kawa mielona konta rozpuszczalna

Już kiedyś jakiś dietetyk nasunął taką informację, że dbając o siebie czy to na co dzień czy mając konkretne plany w zrzucaniu kg kawa mielona bez cukru i mleka nie zaszkodzi, a może pomóc. Zupełnie inaczej jest z rozpuszczalną kawą, nie wspominając o dodatkach. Ostatnio gdzieś w sieci natknęłam się na poniższą ilustrację.

źródło http://www.hellozdrowie.pl

Coś w tym jest ;) Na wiosnę/lato zrobiłam test który polegał na piciu 1 filiżanki mocnej kawy bez dodatków. Obserwowałam siebie przez okres około 2mc. To co zaobserwowałam:

- więcej siły, jak strzała! Wcześniej piłam duuużo rozpuszczalnej kawy. W domu o smaku orzecha, a w pracy zwykłą. Czułam się bardziej przymulona niż natchniona. Myślałam, że kawa po prostu na mnie nie działa.

- mniej cellulitu. TAAAk... uwierzcie mi na słowo albo same sprawdźcie na sobie. Jeżeli na co dzień pijecie kawę rozpuszczalną zastąpcie ją tą naturalną bez dodatków! Fusy wykorzystajcie do peelingu który dodatkowo pomoże waszej skórze.


 a Wy jaką kawę pijecie? Ja obecnie w związku z ciążą w ogóle nie piję. Ograniczyłam też w ogromnej ilości herbatę.

Tak czy owak zachęcam do fusiastej kawy :) później można fusy wykorzystać do genialnego peelingu.. i tak 2w1 dla naszej urody i zdrowia.

6 komentarzy:

  1. Ja już rozpuszczalnej wcale nie pijam. A pijesz kawę w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie piję kawy. Ogólnie mam niechęć do ciepłych albo słodkich trunków. Głównie wodę albo mięte schłodzoną...

      Usuń
  2. Polecam roobos w ciąży i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdarza mi się pić rooibos od czasu do czasu... ale w związku z tym, że ma słodkawy smak jakoś mi akurat w ciąży nie wchodzi :(

      Już wiele lat temu czytałam wiele pozytywnych opinii na temat rooibosa w ciąży. Piłam i myślałam, że w ciąży będzie uzupełnieniem a tu ciach! :) fikołki hormonalne i nie tylko robią swoje

      Usuń
  3. Z tych dwóch też wybieram oczywiście mieloną, choć tak naprawdę jestem wielką fanką ziarnistej :) Jednak mielenie jej samemu w ekspresie daje wspaniały aromat, tym bardziej że od jakiegoś czasu "przesiadłam się" na ekspres od saeco z ceramicznym młynkiem, który pozwala wydobyć pełnię smaku z ziaren :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także mielę kawę w młynku, co pozwala mi wydobyć aromat. Polecam także okładanie się zmieloną kawą jako "maseczka" na cellulit. Jest z tym trochę zabawy i tzw. paćkania się, ale efekty w postaci pobudzonego mikrokrązenia zapewnione.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...