Dziennik Insulinoopornej. Dzień 1

 Dziennik Insulinoopornej. Dzień 1

Ciężko jakoś tak, ciężko ogarnąć siebie i cele. Też tak macie? Ilość zadań przytłacza. Ilość informacji pogrąża. Brak naszych indywidualnych rezultatów bardzo smuci.

Czy musi tak być? no chyba nie. Jednak potrzebny czasami impuls, coś co by odpowiednio motywowało ;)


Postanowiłam dzisiaj napisać coś w moim starym wirtualnym pamiętniczku. Prześledziłam o czym ja kiedyś pisałam i jakie miałam problemy, zagwozdki. Jak spojrzę wstecz to dzisiaj byłabym przeszczęśliwa mając te problemiki co kiedyś. To trochę zabawne :)

Żeby nie umknęło, mam 35 lat, mając dwadzieścia parę problemy są inne niż później. Czy gorsze czy nie to pewnie indywidualna sprawa. Odniosę się do tematyki tego starożytnego bloga - wagi, cellulitu, diety itd. Im się jest starszym tym trudniej zapanować nad niektórymi kwestiami. Metabolizm zwalnia, skóra się zmienia - nad niektórymi rzeczami nie mamy władzy.

Z czym ja tutaj w ogólę przychodzę i po co? Mam stwierdzoną insulinooporność z którą walczę ale wciąż jestem na przegranej pozycji. Chyba za sprawą mojej głowy i słabej woli.

Zastanawiam się... ile jest osób takich jak ja. Którzy bardzo chcą ale im nie wychodzi? Jak możemy sobie pomóc? jak możemy sobie wzajemnie pomóc? Hmm


Osoby ze stwierdzoną IO chodzą raczej sfrustrowane i wkurwione, że im nie idzie. Endo przepisał tabletki które zapaliły światło w tunelu ale po kilku tygodniach, przejechał pędzący pociąg i zdmuchnął światło, pozostawił rozczarowanie, niechęć, niemoc. W większosci przypadków nie jest łatwo, wyniki nie przychodzą szybko. Szybciej osoba się zniechęca i rzuca wszystko w pizdu....


Mam dość rzucania w pizdu rzeczy. Pora uporządkować siebie i spróbować zrobić coś od a do z.

Czy jest ktoś tutaj kto to czyta i ma IO? i potrzebowałby wsparcia, popisania itd?


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Schudnąć!

Sposób na idealną Figurę ? oczyszczanie!

4 dzień diety // wczorajsza niespodzianka